Posty

Czas na Reklamę (1) - Aktorsko-zabawkowy zawrót głowy w roku 1993

Obraz
Zasadniczo społeczność telewizyjna nie nawidzi reklam i jeśli tylko może to je przełącza ale bywały niegdyś takie których szczególnie się wypatrywało. Nie raz przecież ukazywały pewien magiczny kolorowy świat, którego w inny sposób trudno byłoby doświadczyć. Tym bardziej więc dla dzieciaków marzących o drogich zabawkach spoty z ulubionymi ludzikami były czymś nader atrakcyjnym. Podobnie jak wszelkie katalogi pozwalały bowiem obcować z niedostępnymi dla dłoni figurkami. Nie inaczej w przypadku G.I.Joe, które co najlepsze, były wyświetlane także w Polsce! I było na co popatrzeć!  Zresztą podobnie jak same zabawki, komiksy czy kreskówka także dział reklamy ciągle wprowadzał pewne zmiany jak nie rewolucje. Najpierw były więc tradycyjne sceny z dziećmi bawiącymi się ludzikami i zabawkami w przypominającym bitewną scenerię ogródku, prezentując wszelkie ich zalety, w czym wtórował im podniecony narrator.  Potem doszły elementy animacji, a wreszcie i to co możecie zobaczyć powyżej - ż...

Leksykon Wężojadów (1) - A jak Alley Viper

Obraz
Rok wydania:  1989 Nazwa:  Alley Viper – Cobra Urban Assault Trooper Dziś zaczynamy nową serię, w której będziemy opisywać indywidualnie kolejne ludziki kierując się abecadłem. Na początek tradycyjnie wypada zacząć od literki A a maszyna losująca z zastępów panów na tą literę się nazywających wybrała właśnie tego dżentelmena. Może nie dżentelmena bo drań należy do złowrogiej Cobry, ale jest to jednocześnie jeden z bodaj najbardziej lubianych członków tej organizacji. No bo jak tu nie lubić takiej wybuchowej mieszanki kolorów? Facet zwyczajnie coś w sobie ma. Oryginalne maskowanie, tarcza, hełm z kominiarką... no niby trudno uzasadnić co tu pociągającego ale jednak nietypowy uniform swoje robi.   W zamyśle ekwiwalent policyjnego SWATU czy nawet brytyjskiego SAS, "Alejowi" pełnili funkcję jednostki przygotowanej specjalnie do walki w mieście, cechowali się jednocześnie bezwględnością przydatną do działań na terenie pełnym cywili.  Niemniej brutalne jest przy tym samo i...

Pomóżmy Cobrze w ich szczytnej inicjatywie na Kickstarterze!

Obraz
Towarzysze, obywatele i wężojady! Ojczyzna Cobra w potrzebie! I wzywa nas na ratunek. Posiadając specjalną "gorącą niebieską linię", czyli bezpośrednie połączenie z Dowódcą Cobry jestem w miarę na bieżąco. Wymieniamy ploteczki i obmawiamy Destra, Hawka oraz konsultujemy się jak tu ugotować jajka na twardo  opanować świat. Tym razem jednak poinformował mnie, że sytuacja materialna Cobry przedstawia się niestety wyjątkowo źle.  Stąd więc pomysł akcji na Kickstarterze, w której ramach dowódca osobiście wystąpił ze wzruszającym apelem. Celem jest m.in. zakup nowej wyspy. Kwota do uzbierania nie jest wielka... ot bagatela 94 miliardy dolarów, a za wsparcie inicjatywy Dowódca obiecał wspaniałe nagrody. Najhojniejszych szczęśliwców być może spotka możliwość spożycia romantycznej kolacji z Baronową... albo ze Storm Shadowem jak kto woli. Oficjalną stronę kampanii możecie  zobaczyć pod tym LINKIEM . Zatem nie traćcie chwili. Karty kredytowe w dłoń i do dzieła! Na prośbę Dowódcy Y...

"Prawdziwe amerykańskie rozczarowanie" - czyli dlaczego marzyłem by przeczytać oryginalne komiksy G.I.Joe i dlaczego teraz jednak trochę tego żałuję

Obraz
Od momentu gdy tylko polski rynek zaczęło szturmować G.I.Joe moim pragnieniem było dowiedzieć się absolutnie wszystkiego na temat tej nowej, bajeranckiej ale i jednocześnie dalej tajemniczej marki, wszystko co z nią związane zobaczyć a najlepiej posiąść też wszelkie zabawki. Stopniowe pojawianie się kreskówek stawiało pytanie - czy są inne kreskówki? Coraz większa rzesza ludzików na ścianie sklepu z zabawkami, stawiało kolejne - kiedy wyjdą i jak superanckie będą następne figurki i pojazdy?  A wreszcie widok polskiego wydania komiksu o "prawdziwych amerykańskich bohaterach" postawił ostateczne i bodaj najważniejsze - co się do cholery działo wcześniej? Cover drugiego polskiego numeru, pierwszego ze Storm-Shadowem na okładce... Chyba każdy fan tm-semikowej edycji się nad tym zastanawiał. W końcu historii nie serwowano nam od samego początku, ale zostaliśmy wrzuceni w jej wir.  Może nikt specjalnie nie dumał nad genezą powstania Cobry - bo przecież jak świat światem dobzi zawsz...

Z kart katalogów (4) - Przebojowy rok 1987

Obraz
Powtórzę się ale rok 1987 to dla mnie jeden z najlepszych jeśli nie najlepszy w historii całego Joe-uniwersum. Oszałamiający prl'owskie pociechy film pełnometrażowy, cud figurki o których mogliśmy tylko marzyć... a jeśli marzyć to rzecz jasna najlepiej z dużego kolorowego katalogu. Podziwiajcie sami. Pojazdy i ludziki aż proszą się by jakaś magiczna ręka wyciągnęła je z kart prosto na dywan. Marzenia :)

TOP 9 (3) - Najfajniejsze zabawki... których nigdy nie było.

Obraz
...i zaznaczmy od razu, że nie chodzi tu o prototypy! Choć oferta plastikowych cud w katalogu marki G.I.Joe jest doprawdy imponująca i każdy znajdzie w niej coś dla siebie, bo też Hasbro nie zapominało ani o miłośnikach awiacji, ani morza, pustyni czy terenów arktycznych, to jednak prawdziwego apetytu na zabawki nigdy chyba nie da się w pełni zaspokoić. Bo choć przez 12 lat istnienia przez szeregi zarówno Joesów jak i Cobry przewinęli się żołnierze o wielu specjalizacjach i takież pojazdy, to po prawdzie nigdy też nie wyczerpano produkcyjnych możliwości ani nie wypełniono wszystkich potrzeb obu walczących stron. Tam gdzie nie nadążali designerzy zabawek, tam musieli sobie radzić sami rysownicy komiksów czy animatorzy kreskówek. Szczególnie w początkowym okresie istnienia serii było to widoczne, gdy pojazdów na półkach sklepowych było mimo wszystko jak na lekarstwo a wojsko musiało czymś się przemieszczać z frontu na front. Ani armia ani organizacja terrorystyczna nie mogły przecież cze...